sam już nie pamiętam jak wiele razy podchodziłem do tematu. mam na myśli może nawet już nie codzienne, ale w miarę cykliczne aktualizowanie bloga i co? chciałem dobrze a wyszło jak zwykle. ale podobno próbować trzeba, tak więc i staram się. sporo sobie wymyśliłem jak na najbliższy krótki czas, ale może od razu wszystkie nie będe zdradzał. nadal jestem w górach, od czasu do czasu zmieniam miejsce ale nie ustannie jest to w obrębie „jeziora”, i wyprowadzać się stąd nie zamierzam. krótko ujmując za mną spory i całkiem niezły festiwal (choć nie mnie to oceniać), kilka pomniejszych chyba równie dobrych imprez, współpraca z firmą kamieniarską (tak, taaak:), jako doradca do spraw rozwoju), z Fundacją Rozwoju Regionu Jeziora Czorsztyńskiego itd. , a i bierząća ogarniawka pensjonatów, no ale w tym ogromnie różnych projektów i projekcików w które byłem lub jestem zaangażowany zapomniałem o sobie. i Jak historia pokazuje, co czas jakiś przychodzi refleksja w konsekwencji której sam przed sobą postanawiam poprawę. już nawet nie mam ochoty pisać że od teraz codziennie np. się coś tu będzie pojawiało – mam nadzieję – ale ona podobno matką głupich. ale pozostawmy to faktą. nie ma co się rozpisywać, notabene powinieniem być już w drodze do Chc, celem porozmawiania z pewnym Urzędem, a jeszcze musze plakacik jeden i drugi ogarnąć i takie tam szczególiki….