muzyka:
choc jeżeli mam byc szczery to slucham właśnie tego wałka, przy czym w wersji instrumentalnej: http://www.youtube.com/watch?v=HHTP_adoeZE . mam wrażenie żę należało by się odnieśc do tego co poniżej, tj. treści – choc najpewniej przed samym soba to napewno – bo z wszystkich chorych mniej lub bardziej koncepcji na to miejsce najpewniejszą wydaje się byc tylko jedna, ale łotym może później.
klatka schodowa, schody, jeden, drugi kolejny, wraz z następnymi coraz lepiej słyszalna rozmowa Pań sprzątających: ….. no i wyobraź sobie że te spodnie u Tej, no wiesz tej z targu, od Tamtej, no…, no i wyobraź sobie, że te spodnie są uszyte jak na mnie normalnie - tak, no co Ty cudownie – no ale wiesz rękawy troche za długie, ale ja sobie je tak, podginam no i dobrze jest…
ładunek emocjonalny towarzyszący tej historii jest nie do opisania, należało by przeżyć, zresztą każdy z Was każdego dnia dość sporo podobnych historii ma – lepiej by chyba z tego punktu patrząc - powiedzieć ”zobaczyć” lub „dojrzec”. a że zagmatwanej głowie dość dwie słowie, w oceanie myśli, wyspa tematu się pojawiła w postaci szybkiego hasła związanego z różnicą pokoleń, kilka obrazów wyświetlonych obok siebie, ogólnie rzecz ujmując gdyby w ten obrazek wstapic „starsza młodzież” temat wiodacy to. np. bo na fb, mołodzież – no na nk, itd. – oczywista to generalizacja, to też i inna zachwiana teoria. bo notabene te granice się zacierają. wrastają w siebie, wzajemnie kożystając z doświadczeń, wzorów, klimatu, czy też sięgając po punkt widzenia. a wracając do emocji – sporo energii w tym było – kotoś by rzekł że przyziemnie – ale nie o to chodzi. tylem to i na teraz, a na szybkiej końcowej okazji, te wszystkie słowa tu bardziej dla siebie zbieram, dobrym punktem to do siebie odniesienia. telefon właśnie się odezwał – alternator do wyrzucenia – no i znowy cały dzień szlak trafił – trzeba za tym polatac. …..