no, to ja
09.07
Najprościej, a zarazem najkrócej było by napisać – JESTEM.Zdecydowanie trudno pisać o samym sobie,jeżeli nie masz ochoty czytać tych proklamacji, od razu zapraszam na koniec niniejszego tekstu gdzie możesz za pomocą jedno kliku otworzyć moje CV – brak troche aktualizacji, czyli schemat uznany, w świecie którym żyjemy, za formę przedstawienia w skrócie własnych doświadczeń.Choć jak nie na mnie przystało, postaram się w kilku zwięzłych zdaniach opisać siebie samego.
Wydaje mi się, że jestem podróżnikiem życia, nie chodzi oczywiście o przemieszczanie się fizyczne, a o żeglugę po oceanie myśli. Nieustannie poszukuje form jak i miejsc ich wyrazu. Teraźniejszy etap, będąc na skraju trzydziestej wiosny życia – a nawet już po – to poczucie przemiany, odkrycia nowych prawd życia – a może ich odkurzenia.Życie przebiega w niebywałym tempie, do tego jest krótkie iz tych które pamiętamy jedyne. Mój nadrzędny cel , to u jego skraju niczego nie żałować, tak więc to spora odpowiedzialność na jego drodze.Fakt ten zweryfikuje sam na końcu konfrontując obraz z emocjami. Każdy z nas ma własne patrzenie na świat, nie będę tu rozpisywał się o moich doświadczeniach – tego dowiesz się zarówno z CV jak i z kategorii PODFOLIĄ – które wolno, aczkolwiek z czasem coraz więcej ukażą. [po prostu - portfolio].A jaki obraz sobie w głowie narysujesz pod tytułem mojej osoby pozostawiam już Tobie.Niespełna rok temu poskładałem pewien większy fragment życia, ładnie zapakowałem i schowałem do szuflady, teraz małymi kroczkami daje upust temu co kumulowało się przez długie lata we mnie, jak mi pójdzie – sam jestem ciekaw.Od momentu zamknięcia w/w rozdziału życia rok czasu pławiłem się w oceanie chaosu. To był czas wyhamowania jak i układania obrazu w opcji „co dalej”.I na tym będę kończył, pozdrawiam….
A ten materiał oddaje mnie w pełni :) :
A ten z kolei w przekroju:
