Archive for the ‘na biesząco’ Category

akcja JEŻDŻONE – że tak popErostu


2011
04.12

link

i to to powyżej, początkiem tego co tera tego niżej.  choć w sumie to nie tak. stało się pretekstem do (więcej…)

BANGIN! Jamie Thomas


2011
01.21

grubOOOOO. no.

BAKER 3 – skateboard movie


2011
01.19
zbierałem się właśnie co do kończenia i nadawania ostatecznej formy fachowo chyba nazywając ten proces twórczy „identyfikacji wizualnej”  dla pewnego powstającego programu M – no i wiesz jak jest, tu jeszcze klik, tam klik, skąd inon mail i tak dotarłem do produkcji deskorolkowej lub jak kto woli skateboard ‘owej firmy BAKER, a konkretnie filmik zatytułowany BAKER 3. (więcej…)

schemaltypowani


2010
07.14

jestem normalny, normalnie szalony – nie wystaje przed współczesne legiony skorup jakie wieki budujemy samym sobie. każdego dnia, minuty, tam – tu – i tam jak jutro. bezradność może złość bardziej, często chyba nawet nie zdajemy sobie pojęcia jak mocno jesteśmy schermetyzowani tak naprawdę przez samych siebie. jak wiele ktoś kiedyś nazwał, a teraz to dla nas naturą – jesteśmy schemaltypowani. poszukujemy nieustannie a i owszem, tylko musimy brać pod uwagę fakt, że bez względu na ich rodzaj, możemy się mylić a brnąć w zaparte to czysta głupota, egoistycznie ujmując bynajmniej żadna to korzyść. a co nią jest? światło, ciepło, energia a fundamentem ich harmonia.  i czy powinnością pisząc to czy co innego, a czy nawet co kolwiek a i w tym przypadku mam przeprosić Cię za fakt ten rze popełniam np. ortograficzne błędy – no tak niby bo schemat wyuczony przyjenty za norme tak nakazuje – a wiesz co – ujmując kolokwialnie pierdole to, jak i wogóle schematy. jesteśmy schemaltypowani – a jako że tym razem przyszło mi spacerować po planecie ziemia na której to każdy chce mieć najWięcej a i prawa rościć – tak też i roszcze i zaznaczam sobie prawo do tego słowa, bo je stworzyłem – neologizm to chyba się zwie, a autorem jego jest moja nie schematyczna głowa, Ty, ja, on i ona jesteśmy własnie tacy SCHEMALTYPOWANI czy to Ci się podoba czy nie. dlatego uwielbiam chodzić do lasu, przebywać w naturze, nawet tej sztucznej, stworzonej przez nas, bo jak by nie próbować jej usidlić to nie jesteśmy w stanie, zawsze śię wymknie, częstokroć zapominamy że jesteśmy jej częścią zaledwie ogniwem łańcucha w fabryce wszechświata. dzień nadejdzie taki kiedy wszyscy wspólnie, jak ten przysłowiowy niby mąż czy jakoś tak może być i żona to zobaczymy, poczujemy, wtedy zrozumiemy – póki co jesteśmy właśnie schemaltypowani i wydaje się nam że wiemy.

EYE by LIVE episode 12 – i jest luz


2010
07.13
i ot to, kolejny wycinek chwil życia, z przed lat to kilku, raczej nie nastu – w składzie ja, Heczkinson, Malilu, Świeżak, Młody Tenor (jeszcze jeździł), Michał śmy sie wybrali do Nowego Targu na przejaszczkę co by se sobie na snowboardzie pośmigać, wyjazd całkiem, zwłaszcza że po imprezie – heeee, to jeszcze kiedy to tyrałem w korpo – a i nie obyło się bez wspomnień z pewnego sylwestra w PCIMiu, gdzie to mieliśmy zaszczyt poznać Gwiazdę Teleranka z Castingu MTV – kto wie, to wie, Świeży napewno. Miłego oglądania kolejny epizodzik w drodze, tym razem zaaa wielkiej wody.